Biblioteczka w stylu…? Część 1: Andrzej Sapkowski

Niniejszym wpisem otwieramy cykl książkowy, dzięki któremu będziemy mogli podzielić się nie tylko nowościami literackimi, lecz także – a może przede wszystkim – pomysłami na to, jak ciekawie i nowocześnie zaaranżować biblioteczkę. Na pierwszy ogień trafia autor, który dzięki magicznej czasowej cezurze – 20 grudnia 2019 roku – wrócił na pierwsze strony gazet, na portale internetowe i – co za tym idzie – do naszych domów. O kim mowa? Wielki powrót miał nie kto inny jak Andrzej Sapkowski dzięki premierze Netflixowego Wiedźmina. Zatem zanurzmy się w jego historii, opowiadając o tym, jak wyglądałaby idealna biblioteczka dla jego dzieł!

Biblioteczka w stylu Wiedźmina

Siermiężna. Prawdziwie słowiańska. Może odrobinę toporna, ale celowo toporna; oryginalna. Z dozą magicznego średniowiecza. Jakby wyjęta z zamku. A zarazem przecież musi być dużo bardziej praktyczna, w końcu kto w swoim domu ma dziś miejsce na ogromne biblioteczne pomieszczenie? Może Andrzej Sapkowski – ale raczej nie my. Wyobraźmy sobie zatem, jak wyglądałaby biblioteczka współczesnej Yennefer, bo założenie, że Geralt miał kiedykolwiek czas czytać, jest mocno naiwne.

Andrzej Sapkowski

Andrzej Sapkowski – inspiracje średniowieczne w Twoim wnętrzu

Podejdźmy do tego od architektonicznego punktu widzenia – książki muszą gdzieś stać. Odpowiednio uporządkowane wnętrze to klucz do dobrego samopoczucia – to raczej wiadomo. Zatem zróbmy coś w duchu Andrzeja Sapkowskiego. Umieśćmy na półkach wiedźmińską sagę, obok niej Narrenturm i pozostałe części trylogii husyckiej, a całość utrzymajmy w ciemnych, stonowanych kolorach. Może do tego warto byłoby dodać odrobinę kamienia naturalnego. Jeśli masz więcej miejsca, doskonale sprawdzą się w takim miejscu schodki, dzięki którym wespniesz się na sam szczyt dębowego regału i tam przeczytasz to, co akurat chciałeś znaleźć w książce z przepisami. Brzmi szalenie? A to dopiero pierwsza część cyklu!

You may also like...